czwartek, 16 czerwca 2016

LETNI TOTAL BLACK

       Jeśli wydaje się Wam, że czerń to kolor, który zupełnie nie pasuje na letnie miesiące, macie rację - wydaje się Wam! Uwielbiam ją i nie wyobrażam sobie, że mogłabym z niej zrezygnować tylko dlatego, że jest lato. Oczywiście, kiedy temperatura sięga ponad 30 st. wybieram lekkie ubrania w jasnych kolorach, które skutecznie odbijają promienie słońca i chronią mnie przed przegrzaniem. Jednak często zdarza się, że łączę je z dodatkami w ciemnych kolorach.

Dzisiaj chcę Wam pokazać moją stylizację total black idealną na letnie wieczory. Jak już Wam jakiś czas temu pisałam, w tym sezonie polubiłam sukienki i spódnice, których w mojej szafie jest ostatnio coraz więcej. Jedną z moich ulubionych jest czarna sukienka o prostym fasonie na szerokich ramiączkach. Lubię ją, bo jest bardzo uniwersalna. Nie jest zbyt elegancka, jednak przez materiał, z którego jest wykonana nie jest też zupełnie codzienna. W dolnej części posiada ona także ściągacz, dzięki któremu możemy dopasować jej kształt. Wybrałam do niej czarne baleriny i dużą torbę w tym samym kolorze oraz biało-czarne elementy, które delikatnie przełamują ciemną całość.

sukienka / dress - Bonprix, szal / scarf - Medicine, kapelusz / hat - Medicine, torba / bag - Tommy Hilfiger /American Outlet/, baleriny / ballerinas - Caprice /Mivo/, klipsy do butów / shoe clips - How Do I Look




Od pewnego czasu żyję w ciągłym biegu i moje małe torebki zamieniłam na dużą torbę, która bez problemu mieści wszystkie najpotrzebniejsze i te mniej ważne rzeczy, bez których mimo wszystko trudno byłoby mi funkcjonować. Częściej wybieram także baleriny, espadryle lub sportowe obuwie, dzięki którym moje stopy dłużej pozostają "na chodzie".




W końcu znalazłam idealny biały kapelusz z szerszym rondem, który pięknie uzupełni moje letnie stylizacje. Już go uwielbiam!



Czarne zamszowe baleriny o prostym fasonie są idealnym wyborem do wiosenno-letnich stylizacji. Będą pasować do wielu różnych zestawów - nie tylko do sukienek, ale także do dżinsów czy szortów. Te, które wybrałam do stylizacji pochodzą z nowej kolekcji marki Caprice. Posiadają miękką skórzaną wkładkę, która zapewnia komfort podczas chodzenia.


Jak widzicie, baleriny Caprice pozbawione są wszelkich zdobień czy dodatków. Po bokach mają jedynie niewielkie wycięcia i zapięcia, które nadają butom lekkości. Zapewne zauważyłyście też, że na wcześniejszych zdjęciach, buty ozdobione są kokardkami. I to są właśnie dodatki, o których chcę Wam napisać.

Każda z nas ma ulubioną parę szpilek lub balerin. Są to zazwyczaj klasyczne, jednolite modele, które możemy ubierać do wielu stylizacji i na wiele różnych okazji. Ale często jest też tak, że najchętniej kupiłybyśmy nową parę szpilek, aby odmienić nieco wygląd naszych stylizacji. Zamiast nowej pary butów wystarczy zrobić mały "lifting" tej, którą najbardziej lubimy. Pracownia How Do I Look Wam w tym pomoże. Klipsy do butów to możliwość posiadania wielu par butów w jednej. Można przypinać je w dowolnym miejscu, przez co za każdym razem nasze buty będą wyglądały inaczej. Wyposażone są w mocne zapięcia, które gwarantują nam to, że podczas chodzenia na pewno się nie odepną i nie zgubią. Modeli jest bardzo wiele - od prostych koronkowych i tiulowych kokardek, przez cekinowe serduszka, aż po bogato zdobione broszki. Na pewno każda z Was znajdzie wśród nich coś dla siebie lub... swoich pociech, ponieważ w kolekcji są także klipsy do bucików dziewczęcych. Sprawdźcie koniecznie!


zdjęcia: Tomek Agaszko

7 komentarzy:

  1. śliczna stylizacja , bardzo mi się podoba. :) a kapelusz jest fantastyczny !

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja to - szczerze mówiąc - nigdy nie umiałam zrozumieć o co chodzi z tym, że czarny niby bardziej "grzeje" latem.
    Mnie tam w ciepłe dni jest we wszystkim tak samo gorąco, ale w czerni nie jest mi jakoś bardziej znacząco skwarnie ;P

    Może dlatego, że ja ogólnie jestem leniwą bułą, a w upały zbyt chętnie nosa z domu nie wyściubiam ;P
    W każdym razie - większość moich ubran na lato jest czarna i jakoś nigdy nie planowałam tego zmienić ;P

    Do rzeczy jednak - kiecka jest czadowa!
    Ten szal wygląda, jakby był jej częścią, tak go super dopasowałaś!
    Piękny zestaw i piękne zdjęcia!

    Radujesz oko :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilly, co jak co, ale uwielbiam Twoje komentarze! ♥
      Faktycznie, utarło się że czerń grzeje, a biel chłodzi. Moim zdaniem trochę prawdy w tym jest. Moja szafa jest jednak pełna czerni i dobrze mi z tym. Nie lubię wszechobecnych pasteli, które niektóre osoby wykorzystują aż za bardzo. A zresztą - niech każdy się nosi jak lubi, inaczej świat będzie nudny! :)

      Cieszę się, że stylizacja wpadła Tobie w oko :)
      Pozdrawiam, Katarzyna.

      Usuń
  3. Śliczna stylizacja :) ..szal piękny, z tegorocznej kolekcji??

    OdpowiedzUsuń